Kontakt

Pokoje gościnne "JOANNA"

ul.Stokrotki 12

84-105 Karwia
880 850 605
787  456  855
mBank: 69 1140 2004 0000 3802 3050 0508
Strona główna Atrakcje w okolicy gm. Krokowa

gm. Krokowa

Krokowa

Miejscowość położona ok.6km na południe od Karwi.Turystów przyciąga słynny zamek rodziny von Krokov, który pełni obecnie funkcje hotelu. Odbudowany przy współpracy polsko-niemieckiej. Z Pucka i Wejherowa autobusem jedzie się do Krokowej zaledwie pół godziny. Początki tej miejscowości sięgają wczesnego średniowiecza. W XIII-tym wieku Krokową wraz z sąsiednimi wsiami objął we władanie przybyły na Pomorze z Krzyżakami OIbracht Wickerode - protoplasta rodu Krokowskich - von Krockow. Jego potomkowie spolszczyli się, przyjmując nazwisko Krokowski i dzięki wiernej służbie królowi polskiemu stali się jedną z najznamienitszych, protestanckich rodzin Prus Królewskich. Zmierzch Rzeczpospolitej i protestanckie wyznanie Krokowskich przyczyniły się do stosunkowo szybkiej germanizacji rodu w XVIII-tym wieku. Pomimo tego, w XIX-tym wieku dwukrotnie dziedziczki dóbr krokowskich, poprzez zamążpójście (raz za Wejhera, drugi raz za Dąbrowskiego), doprowadzały do przejścia majątku w "polskie ręce". Działania władz pruskich udaremniły to jednak, poprzez przekazanie majątku niemieckiej linii rodziny spod Słupska. Przez długie siedem wieków kolejne pokolenia Krokowskich-Krockowów rozbudowywały i upiększały swą siedzibę-Pałac Krokowski. Tak działo się do 1945 roku. Po wojnie w pałacu gospodarzyła Stacja Hodowli Roślin. Nieremontowany przez ponad 40 lat obiekt popadł w ruinę. W roku 1990 władze gminy wraz z ostatnim z żyjacych Krockowów - grafem Albrechtem von Krockow zainicjowały działalność Fundacji "Europejskie Spotkania-Kaszubskie Centrum Kultury Krokowa", której celem była między innymi renowacja Pałacu i otaczającego go parku, stanowiącego przed wojną unikatowy na Kaszubach ogród botaniczny z wieloma egzotycznymi drzewami i krzewami. Dzisiaj w gruntownie odremontowanym Pałacu mieści się, poza siedzibą Fundacji, także hotel, restauracja oraz małe muzeum regionalne. Wszystko to, wraz z odnowionym i zagospodarowanym parkiem, nie odbiega od przyjętych w Zachodniej Europie standardów. Pałac udostępniony jest dla zwiedzajacych tylko częściowo, za to do woli można chodzić i odpoczywać w otaczającym pałac parku. W okresie letnim w niedzielne popołudnia na pałacowym dziedzińcu przygrywa orkiestra. W centrum Krokowej godny obejrzenia jest również neogotycki, pochodzący z połowy XIX-tego wieku, poluterański kościół z charakterystycznymi dwoma wieżami, sprawiającymi w pierwszej chwili wrażenie zamkowych baszt. Przy drodze z Krokowej do Pucka znajduje się duża, choć nieco zaniedbana, wieś SŁAWOSZYNO, o której wzmiankowano już w roku 1376. Od roku 1432 było własnością klasztoru w Żarnowcu. Tu w roku 1817 urodził się w rodzinie miejscowego kowala twórca regionalizmu kaszubskiego i prekursor ożywienia kulturalnego Kaszubów, doktor Florian Ceynowa. W odległości 5 km od Krokowej znajduje się zaś niewielki majątek rodziny Grassów - KŁANINO. Niewielki, eklektyczny pałacyk usytuowany w parku wybudowano w połowie XVIII-tego wieku, nadając mu obecne kształty w trzeciej ćwierci XIX-tego wieku. Nie zniszczony w czasie wojny stał się siedzibą Technikum Rolniczego. Szczególnie cenne wyposażenie - XVIII-wieczna klatka schodowa, kominek z roku 1604, plafon ze stropu w sieni oraz dawne gdańskie meble, zostały wywiezione w roku 1975 do Gdańska jako wyposażenie odnowionej kamienicy przy ul. Długiej. Obecnie w pałacu mieści się zakładowy ośrodek wypoczynkowy jednej ze śląskich kopalń.


Żarnowiec

Żarnowiec to wieś położona 4 km na zachód od Krokowej, nad północnowschodnim krańcem Jeziora Żarnowieckiego. Obecna wioska była niegdyś centrum olbrzymich posiadłości klasztoru cysterek (początkowo cystersów) i benedyktynek (od roku 1589). Ufundowany został on przez księcia Subisława około roku 1215. Dzięki kolejnym nadaniom i darowiznom do roku 1834, gdy nastąpiła sekularyzacja (zlikwidowanie) klasztoru, obejmował on obszar ponad 5.000 ha. Dzięki położeniu na uboczu głównych szlaków lądowych, na granicach Rzeczypospolitej, klasztor i wieś uniknęły zniszczeń wojennych i do dzisiaj prezentują w całej okazałości swoje wielkie dziedzictwo. Murowana, majestatyczna bryła kościoła pochodzi z XIII-tego wieku. Do cennego wyposażenia zaliczaja się pochodzące z I połowy XV-tego wieku figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem oraz św. Katarzyny, główny ołtarz i reszta wyposażenia z XVII-tego i XVIII-tego wieku. Do klasztoru (obecnie benedyktynek) prowadzą z kościoła drzwiczki pod chórem. Krużganki z ceglaną posadzką obiegają czworoboczny wirydarz (dziedziniec). W skarbcu poklasztornym zgromadzono wiele bezcennych dzieł sztuki. Obecnie nie jest on jednak udostępniony dla turystów. Na zwiedzanie klasztoru potrzeba około 20 minut. W Żarnowcu brak bazy gastronomicznej - posiłek spożyć można po powrocie do Krokowej lub w, leżącej za Jeziorem Żarnowieckim, miejscowości Wierzchucino (nie polecamy jednak tamtejszej restauracji). Na przeciwległym brzegu jeziora, u jego krańca, wzdłuż brzegu rozciąga się niewielka wioska NADOLE. W miejscowym mini skansenie obejrzeć można XIX-wieczne budynki gospodarcze oraz chatę gbura. Nadole to także zaplecze budowanej z rozmachem Elektrowni Jądrowej Żarnowiec, której pozostałością jest monumentalny hotel "Nowy" oraz Ośrodek Rekreacyjno-Campingowy "Cztery Wiatry", z przystanią i obiektami sportowymi. Ciekawostką jest figurka w drzewie, usytuowana w centrum Nadola. Drzewo to zostało złamane przez wywrotkę wiozacą materiał budowlany do elektrowni. Zostało później podniesione, a spróchniałe wnętrze wyczyszczono i wypełniono betonem. Usytuowaną w dziupli figurę Chrystusa ustawiono na poprzednie miejsce. Następnej wiosny drzewo wypuściło listki i do dziś pięknie rośnie. Około 2 km od Nadola usytuowana jest pochodząca z końca lat 70-tych Elektrownia Szczytowo-Pompowa w CZYMANOWIE. Na pobliskim wzgórzu, na miejscu wsi Kolkowo wybudowano zbiornik retencjonujący wodę dla elektrowni. Mieści się tu 13 mln m3 wody. Dwukrotnie w ciągu dnia 3 mln m3 wody przepływa pomiędzy elektrownią a zbiornikiem, rurami o średnicy 7m. Warto się tu zatrzymać i wejść na koronę zbiornika, skąd roztacza się wspaniała panorama Jeziora Żarnowieckiego. Jako jedno z nielicznych tak dużych jezior nie jest ono objęte strefą ciszy i można tu uprawiać sporty motorowodne. Położenie w otoczeniu wysokich wzgórz morenowych i bliskość morza sprawiają, że zawsze wieją tu z różnych kierunków wiatry o sile nieznacznie mniejszej niż nad morzem. Okolo 1/3 obszaru jeziora jest stosunkowo płytkie i stwarza doskonałe warunki do uprawiania windsurfingu, a dzięki znacznej powierzchni można "pomieścić" na nim jednocześnie fanatyków żagli i motorów.

Wędrując drogami i bezdrożami wokół Jeziora Żarnowieckiego, warto zajrzeć także do leżącego 2 km od Brzyna pałacyku w PRUSIEWIE. Była siedziba Hodowli Zarodowej, jest dość dobrze utrzymana, a każdego zachwyci prawie nie zniszczony park przydworski. Niedaleko pałacu znajduje się dobrze zachowana, XIX-wieczna gorzelnia. Przy północno-zachodnim krańcu Jeziora Żarnowieckiego leży duża wieś WIERZCHUCINO, należąca przed wojną do Niemiec. Mieszkająca tu przed wojną ludność nie została wysiedlona do Niemiec i do dziś silne są tu proniemieckie sympatie. Przyczyniły się one do odnowienia starego cmentarza i pomnika poległych (Gedankstein) w czasie I wojny światowej mieszkańców wsi (1 km za wsią w kierunku Słuchowa). Jest to ewenement w skali całych Kaszub, gdyż istniejące w innych wsiach pomniki, pomimo znajdujących się na nich polsko i kaszubsko brzmiących nazwisk, zostały bezmyślnie zniszczone w latach 60-tych. Przy wyjeździe ze wsi znajduje się niszczejący zbór ewangelicki z końca XIX-wieku.

Od wschodniej strony Jez. Żarnowieckie otaczają wysokie, morenowe wzgórza z najwyższym wzniesieniem (95 m n.p.m.) zwanym Zamkową Górą. Na tym pięknym, widokowym miejscu około 1000 lat temu istniał jeden z ważniejszych grodów Pomorza Gdańskiego, o domniemanej nazwie Sobieńczyce (podobnie jak istniejąca nie opodal wieś). Prawdopodobnie po zajęciu Pomorza przez Polan i powstaniu konkurencyjnych ośrodków osadniczych w Pucku i Białogardzie (koło Lęborka) drewniany gród został napadnięty i doszczętnie spalony. Hipotezę tą potwierdziły wykonane tu badania wykopaliskowe. Kaszubskie podania wyjaśniają zniknięcie grodu w inny sposób. Dumna księżniczka mieszkająca tu przed wiekami ukarana została za swoją pychę i wraz z zamkiem zapadła się pod ziemię. Podobno do dziś, w jesienne, księżycowe noce spotkać można tam sunącą bezszelestnie nad ziemia, białą karocę z ową panią i woźnicą.

Dębki

Nad morzem istnieją dwa rozwijające się kąpieliska. Pierwsze z nich to DĘBKI, leżące u ujścia Piaśnicy. Przez wieki były maleńką rybacką osadą podległą klasztorowi w Żarnowcu, zamieszkałą przez kilka rodzin. Od nazwiska jednej z nich - Dębek - urobiono nazwę tej miejscowości. W roku 1919, siedem miesięcy przed wkroczeniem wojsk polskich na teren Pomorza, u ujścia Piaśnicy wkopano granitowy słup graniczny z napisem Deutschland - Polska. Już przed wojną Dębki stały się uznanym letniskiem. W sezonie jest tu więcej ludzi niż na sopockim deptaku. Ale za to po sezonie spotyka się na codzień tylko przyrodę, której towarzyszy nieustający szum morza. Jedynym zabytkowym obiektem jest bardzo piękny drewniany kościółek i ośrodek rekolekcyjny ks.ks. Zmartwychwstańców wybudowany w roku 1935. Wartość artystyczna posiadają także niektóre prywatne domy letniskowe, z których na uwagę zasługuje dawna checz rybacka (nr 24) oraz opustoszały dworek wybudowany w latach 30-tych przez poznańskiego naukowca, prof. Wrzoska, usytuowany w pobliżu ujścia Piaśnicy. Jest ona jedyną z większych kaszubskich rzek, której koryta nie objęto betonowymi opaskami przy ujściu do morza. Zależnie od kierunku i siły wiatru samo ujście przesuwa się wzdłuż brzegu do 50-ciu metrów z zachodu na wschód, a w czasie sztormów morska woda przez Piaśnicę wlewa się na położone za przybrzeżnymi wydmami łąki, zatapiając równocześnie okoliczny las. Na zachód od ujścia Piaśnicy znajduje się plaża dla naturystów.

Przy drodze łączącej Dębki z Krokową, około 1 km na północny wschód od miejscowości ODARGOWO, znajduje się olbrzymi (3,5 m wysokości i 20 m obwodu) głaz narzutowy, zwany Diabelskim Kamieniem. Leży on na stoku morenowego wzniesienia pokrytego lasem. Inną nazwą kamienia jest "Stojący". W XIX-tym wieku odłamano znaczną jego część i użyto do budowy pobliskiej drogi. Według legendy kamieniem tym diabeł zamierzał zniszczyć klasztor w Żarnowcu, lecz przeszkodziły mu miejscowe koguty zwiastujące początek dnia. Na kamieniu dostrzec można do dziś 5 zagłębień będacych podobno śladami diabelskiego chwytu kamienia. Z Odargowem związane są również współczesne wydarzenia. Turystę zastanawiać mogą nie spotykane gdzie indziej, nowoczesne wysokie zabudowania gospodarcze, stylizowane na budownictwo szachulcowe o niebieskich dachach, które z daleka rzucają się w oczy. Tu właśnie mieszkają przesiedleni w początkach lat 80-tych mieszkańcy Kartoszyna - wsi, na której gruntach rozpoczęto budowę Elektrowni Jądrowej Żarnowiec.

Drugim letniskiem - mniej znanym i dzięki temu spokojniejszym - jest BIAŁOGÓRA, leżąca na skraju Wierzchucińskich Błot, w odległości 6 km na zachód od ujścia Piaśnicy. W roku 1627 na wysokości Białogóry rozegrała się bitwa morska pomiędzy Szwecją a Polską. Pomimo znaczącej przewagi Szwedów polskie okręty ostrzelały wroga i przy użyciu granatów zniszczyły działo na jednym z okrętów. Miejscowość ta ożywa w sezonie. Działa tu kilka pól namiotowych, ośrodków kolonijnych i prywatnych pensjonatów. Od kilku lat Białogóra słynie także dzięki stadninie koni. Interesujacym miejscem są źródliska Roztoki, położone koło leśniczówki Górczyn, wśród niewielkich, przypominających wydmy pagórków (przy drodze kierunkowskaz "Punkt Czerpania Wody"). Na południe od Białogóry, na tzw. Wierzchucińskich Błotach, znajduje się duży rezerwat florystyczno-torfowiskowy, chroniący fragmenty nadmorskiego boru bagiennego z reliktami roślinności typowej dla zbiorowisk atlantyckich. Występują tu także 3 gatunki owadożernych rosiczek.