Kontakt

Pokoje gościnne "JOANNA"

ul.Stokrotki 12

84-105 Karwia
880 850 605
787  456  855
mBank: 69 1140 2004 0000 3802 3050 0508
Strona główna Atrakcje w okolicy

Atrakcje w okolicy

KARWIA

Na zachód od Jastrzębiej Góry i Ostrowa leży dawna osada rybacka KARWIA. Już przed wojną turystów przyciagać zaczęły szerokie, piaszczyste plaże (kilfowy brzeg kończy się za Jastrzębią Góra). Wówczas także wybudowano holenderską tamę, chroniąca pobliskie łąki przed zalewem wód morskich w czasie sztormów. Obecna Karwia nie przypomina już wsi rybackiej (mnóstwo nowych domów, pensjonatów i tłumy turystów). Administracyjnie Karwia wraz Ostrowem, Jastrzębią Górą, Chłapowem i Chałupami jest obecnie dzielnicą Władysławowa. To niezwykle atrakcyjne miasto leży u nasady Półwyspu Helskiego. Jest ono też najdłuższym miastem Kaszub. Na południe od Karwi znajduje się rezerwat florystyczny "Moroszka Bielawskiego Błota". Szczególnie ładnie jest tu jesienią, gdy kwitną rozległe wrzosowiska. Na naturalnym stanowisku spotykać można występującą jedynie w Skandynawii odmianę malin zwaną "moroszką" o jasnych, prawie pomarańczowych owocach, dojrzewających dopiero jesienią.

Pobrzeże kaszubskie


Sąsiadujące z Zatoką Pucką, ograniczone od północy słonecznymi plażami Jastrzębiej Góry, Karwi, Dębek, a od południa rozległymi lasami Puszczy Darżlubskiej, Kaszubskie Pobrzeże stanowi od blisko 70-ciu lat Kaszubską Riwierę, do której rokrocznie przyjeżdżają mieszkańcy centralnej i południowej Polski. Stare miasteczka rybackie, rozłożone wśród rozległych lasów i pól oraz dworki i dobrze rozwinięta baza turystyczna są walorami tego obszaru. Głównym ośrodkiem Pobrzeża Kaszubskiego jest Puck - niewielkie obecnie miasteczko portowe z blisko 800-letnią historią. Sąsiednie Władysławowo oraz leżące na półwyspie Chałupy, Jastarnia, Jurata i Hel to znane ośrodki turystyczne ożywające w okresie sezonu letniego. Atrakcyjne dla amatorów wakacji nad morzem są również tereny wycieczkowe wokół Krokowej i Żarnowca. Obszar Pobrzeża posiada bardzo dobre połączenia kolejowe i autobusowe z Trójmiastem i Wejherowem. Z Trójmiasta statkami Żeglugi Przybrzeżnej można dotrzeć jedynie do Helu. Statki kursują od maja do października ze zmienną częstotliwością, uzależnioną od pogody i liczby chętnych. W lecie, w słoneczne soboty i niedziele, wybierając się na Półwysep lub w rejon Karwi, najlepiej jechać dłuższą lecz mniej zatłoczoną drogą przez Wejherowo i dalej trasą przez Piaśnicę do Pucka lub Krokowej.

Pucka kępa

Ograniczona od południa doliną Redy Kępa Pucka jest największym obszarowo płatem wysoczyzny o wyjątkowo płaskiej powierzchni. Miejscami wysokość Kępy (od strony zachodniej) wynosi aż 97, 5 m n. p. m. Od strony zatoki podziwiać można malowniczy, klifowy brzeg. Większość wiosek dziejami swymi sięga do wczesnego średniowiecza. Ciekawe, chociaż często zaniedbane, pałacyki i zameczki są pozostałością dawnych majątków. Majątkiem takim było leżące 7 km od Pucka RZUCEWO. Przed rokiem 1308 było własnością książąt pomorskich. Po raz pierwszy wymienione zostało w roku 1380, gdy władał tu ród Nitzów - prawdopodobnie puckich mieszczan. W czasach Rzeczpospolitej gospodarowali tu: Bolszewscy, Wejherowie, Radziwiłłowie, Sobiescy i Przebendowscy. Po pierwszym rozbiorze majątek Rzucewski nabył Anglik A. Gibsone i przekazał go swojemu siostrzeńcowi Keyserlingkowi. W czasie wojen napoleońskich zburzono stary dwór Wejherów (zwany Weiherhofem). Przez małżeństwo z panną Keyserlingk w roku 1827 majątek nabył major von Below, który w roku 1840 wystawił przepiękny pałac w stylu Tudorów. Projektował go berliński architekt Stuler. Rodzina Belowów władała dobrami rzucewskimi do roku 1945. Później istniało tu Technikum Rolnicze. Opustoszały pałac na początku lat 70-tych został zdewastowany - nazwany był nawet "strasznym dworem". Zimą 1995 roku trwały jeszcze prace remontowe. Wokół pałacu warto zwiedzić pozostałości parku, leżacego na skraju morza, z wieloma egzotycznymi drzewami. Rzucewo od lat jest również miejscem badań archeologicznych. Tu odkryto osadę neolityczną tzw. kultury ceramiki sznurowej, a oryginalność znalezisk sprawiła, że wyodrębniono z tejże kultury grupę rzucewską. Mieszkańców tej osady nazwano Łowcami Fok.  10 km na południe od Pucka, na skraju wysoczyzny, leży rozległa wieś MRZEZINO. Już w roku 1188 na rzece Redzie istniał jaz, z którego później oliwscy cystersi otrzymywali 10% złowionych ryb. Nazwa wsi zmieniała się wielokrotnie W pewnym okresie zwana była Brzeźnem. Jeszcze pod koniec lat 50-tych znajdował się tu zbudowany z muru pruskiego młyn wodny. Po starym młynie zachował się mocno przebudowany dom młynarza z interesującym piecem butelkowym wewnatrz. Z Mrzezina roztacza się wspaniały widok na pradolinę Redy, Mostowe Błota, Zatokę Pucką i sąsiadującą z Gdynią Kępę Oksywską. Tędy prowadzi malownicza, chociaż dużo gorsza droga z Pucka do Gdyni.

Obok trasy z Redy do Pucka, po wjechaniu na Kępę Pucką mijamy niewielką wieś REKOWO . Znajduje się tu jedna z bardziej reprezentacyjnych rezydencji ziemiańskich. Uroku niskiemu pałacykowi dodaje zdobiona wieża, górująca nad środkową częścią budowli. 3 km dalej w kierunku Pucka, w miejscowości SŁAWUTÓWKO, mijamy rzekę Gizdebkę i niszczejący, ceglany, XIX-wieczny młyn, stanowiący jeden kompleks architektoniczny z niewidocznym z drogi potężnym pałacem von Belowów. Pałac ten stoi w otoczeniu wysokich buków, a dojeżdża się do niego drogą prowadzącą przez plac między zabudowaniami folwarcznymi. W lesie niedaleko pałacu znajduje się grobowiec rodzinny dawnych właścicieli.

Niewielki pałacyk z lat 70-tych XIX-tego wieku znajduje się również w pobliskim CELBOWIE. Majątek ten w początkach XIX-tego wieku nabyła rodzina gdańskich browarników - Rodenackerów. Prócz dworu znajduje się tu interesująca wieża ciśnień, przypominająca z daleka samotną basztę, oraz aleja kasztanowców wiodąca z Celbowa do szosy Reda-Puck.

 

Puszcza darżlubska

Na południe od Pucka i Władysławowa, za pasem przybrzeżnych łąk, rozciąga się duży kompleks leśny zwany Puszczą Darżlubską. Bukowe i mieszane lasy sięgają na południu do szerokiej doliny Redy, a na zachodzie po rzekę Piaśnicę i Jezioro Żarnowieckie. Pośród lasów rozrzucone są malownicze wioski, w których zachowało się wiele cennych zabytków architektonicznych. Przez teren Puszczy Darżlubskiej przebiegają dwie dogodne drogi: Puck - Piaśnica - Kniewo oraz Wejherowo - Piaśnica - Krokowa. Północnym skrajem puszczy prowadzi szosa z Celbowa (pod Puckiem) przez Połczyno do Krokowej i dalej do Słupska. Teren ten obsługiwany jest przez autobusy PKS na trasach lokalnych, z Pucka i Wejherowa.

Puszcza Darżlubska jest pozostałością prastarych lasów porastających północne Kaszuby i trudno mówić o jej historii. Z lasami tymi związane są dwa ważne dla Kaszubów wydarzenia. W północno-zachodniej części puszczy, pomiędzy jeziorem Dobrym, a wioską ŚWIECINO, miała miejsce jedna z największych zwycięskich bitew wojny trzynastoletniej (polsko-krzyżackiej o panowanie w Prusach). Król polski wysłał w końcu sierpnia roku 1462 w rejon Pucka 2000 zaciężnych i własne oddziały pod dowództwem Piotra Dunina, celem przejęcia miasta. Frytz von Raweneck, dysponując przewagą (2700 zbrojnych) dążył do starcia z Polakami w otwartym polu, licząc na łatwe zwycięstwo. Po 3 tygodniach wojny podjazdowej wreszcie Raweneckowi udało się otoczyć polskie wojska w rejonie Świecina Bitwa rozgorzała dnia 17 września. Determinacja polskich wojsk przechyliła szalę zwycięstwa na ich stronę. Sam Reweneck poległ i został pochowany w kościele w Żarnowcu. Mieszkańcy Świecina do dziś mogą pokazać miejsce walki i położenia obozów. Około 3 km na wschód od Święcina znajdują się dwa duże głazy narzutowe. Mniejszy z nich zwany jest "Bożą Stopką", a większy, po prostu "Diabelskim Kamieniem". Oba wykorzystywane są od wieków jako kamienie graniczne. Z kamieniem "Boża Stopka" związana jest legenda o anielskiej interwencji w spór dwóch braci. Anioł dotknął stopą kamienia i do dziś widoczny jest tam ślad niedużej stopki. Drugim historycznym wydarzeniem związanym z Puszczą Darżlubską są dokonane przez hitlerowców, w lasach koło wsi PIAŚNICA WIELKA, masowe mordy na ludności Pomorza jesienią i zimą 1939/40. Spoczywa tu ponad 12 tysięcy ofiar. Eksterminacji poddano inteligencję pomorską, działaczy samorządowych, nauczycieli, księży i urzędników z rejonu Wejherowa, Kartuz, Pucka i Gdyni. Historycy wspominają o udziale w całej akcji między innymi jednego z krokowskich grafów, miejscowego leśniczego oraz volksdeutschów z Wejherowa. Piaśnica stała się wzorem dla późniejszych akcji w innych częściach kraju. Kilometr na południe od wsi, przy szosie z Wejherowa do Krokowej znajduje się Pomnik Ofiar Piaśnicy, a w okolicznym lesie rozmieszczone są zbiorowe mogiły pomordowanych (przy Pomniku tablica informująca o położeniu grobów). Leżące 7 km od Pucka DARŻLUBIE jest jedną z najstarszych miejscowości w rejonie Pucka. Po raz pierwszy wzmiankowane było w roku 1296 jako posiadłość Radzisława. W roku 1333 Krzyżacy przekazali Darżlubie z sąsiednim Domatowem oliwskim cystersom w zamian za majątek Swornegacie, położony koło Chojnic. Od wieków Darżlubie jest bogatą i bardzo ludną wsią, a na uwagę zasługuje jedynie stara XIX-wieczna kapliczka przydrożna. Urokliwsze i ciekawsze od Darżlubia jest leżące po sąsiedzku na śródleśnej polanie MECHOWO. Od roku 1300 należało do dóbr klasztoru w Oliwie. We wsi znajduje się przepiękny kościółek z 1742 roku, ufundowany przez oliwskiego opata Jacka Rybińskiego, z barokowym wyposażeniem i nietypowym kandelabrem z rogów jeleni. Drugą atrakcją wsi są groty, położone tuż przy wjeździe do Mechowa, w lasku po lewej stronie drogi. Powstały one poprzez zlepienie związkami wapnia polodowcowych piasków i żwirów. Podobno przed wiekami poprzez groty istniało połączenie z odległym o 10 km klasztorem w Żarnowcu. Groty można zwiedzać codziennie. Jeżeli furtka w ogrodzeniu grot jest zamknięta, wystarczy poczekać chwilkę przy grotach, a kustoszka, mieszkającą w pobliżu zaraz przychodzi.

Wracamy do szosy z Pucka do Wejherowa i po minięciu wsi Leśniewo i Domatówko docieramy do skrzyżowania dróg Wejherowo - Krokowa i Puck - Kniewo w Piaśnicy. Mijając z lewej strony wspomniany Piaśnicki Las, dotrzeć możemy na skraj "Nowych Żuław" - głębokiej doliny łączącej Pradolinę Redy z jeziorem Żarnowieckim. Leży tu niewielka wieś TYŁOWO. Unikatowym obiektem jest XVIII-wieczny kościół parafialny, częściowo przebudowany w ostatnich latach. Wyposażenie kościoła pochodzi z XVIII-tego i XIX-go wieku. Na przykościelnym cmentarzu zachowane są XIX-wieczne, żelazne krzyże nagrobkowe i interesujący ludowy krucyfiks.

Warto zwiedzić także kościól znajdujący się w miejscowości STARZYNO, leżącej na północnym skraju Puszczy Darżlubskiej (trasa Krokowa - Puck). Ta bogata wieś została ofiarowana cystersom przez Książąt Gdańskich w roku 1215 w zamian za przekazany im wcześniej Puck. Cystersi przysyłali tu na rekonwalescencję chorych mnichów. Duże znaczenie miał należący do nich folwark w pobliskim Starzyńskim Dworze. Dla własnych potrzeb utrzymywali oni statek i przystań nad Zatoką Pucką. Po konfiskacie dóbr klasztornych gospodarowała tu rodzina Grassów. Niestety pałac spłonął w roku 1945, a z zabytkowych obiektów obejrzeć można jedynie XVIII-wieczny spichlerz, bramę wjazdową z wieżą i zegarem datowanym podobno na rok 1681. Sama wieża zegarowa posiada chorągiewkę pozostałą z wcześniejszej budowli, opatrzoną datą 1598. Murowany, starzyński kościół wybudowano w roku 1649. Wewnątrz znajdują się 3 barokowe ołtarze, XVIII-wieczna chrzcielnica, ambona i interesujący renesansowy pająk. W zakrystii znajduje się także ciekawe, XVII-wieczne tabernakulum. W zewnętrznej ścianie kościoła znajduje się kula armatnia, pochodząca podobno z czasów szwedzkiego potopu. Kierując się na północny wschód przejeżdżamy przez szeroki pas błot wzdłuż Płutnicy i docieramy do leżącego już na Kępie Swarzewskiej Łebcza.

Kępa swarzewska



Obejmuje obszar pomiędzy Puckiem, nasadą Półwyspu Helskiego i Jastrzębią Górą. Od zachodu i południa ograniczona jest bagnistą doliną Płutnicy i Czarnej Wdy. Jest przeciwieństwem pobliskiej Puszczy Darżlubskiej - praktycznie nie ma tu lasów a teren jest stosunkowo płaski. Najciekawszym fragmentem Kępy Swarzewskiej są klify w Rozewiu i Jastrzębiej Górze (opis w ramach Władysławowa). Duże wsie legitymują się często ponad 700-letnią historią i wieloma zabytkami architektonicznymi

Najbardziej znane jest SWARZEWO, Ieżące przy trasie z Pucka do Władysławowa. Już w XVl-tym wieku słynęło dzięki cudownej, gotyckiej figurze Matki Boskiej Rybackiej. Podobno przywieziono ją tu z Helu po przejściu jego mieszkańców na luteranizm. Pielgrzymki, według zachowanych zapisów, odbywają się nieprzerwanie od roku 1776, gdy błagano o zażegnanie zarazy "Pierwsza" pielgrzymka, z Półwyspu Helskiego, przybywa do Swarzewa w niedzielę po uroczystości Matki Boskiej Szkaplerznej (połowa lipca), a "druga", z rejonu Pucka, Wejherowa i Gdyni, w niedzielę po święcie Narodzenia NMP (8 września). Obecny, neogotycki kościół wybudowano w roku 1880. Oprócz cudownej figury cennymi zabytkami są obraz - mapa z cudownymi dziejami rzeźby Matki Boskiej z Dzieciątkiem z roku 1684, gotycka Pieta oraz marmurowo-alabastrowy ołtarz boczny. Warto zejść nad brzeg morza, gdzie tutejsi rybacy wystawili w roku 1775 kapliczkę, upamiętnrającą miejsce "lądowania" figury.

W naleźącym do parafii swarzewskiej sąsiednim GNIEŻDŻEWIE urodził się zmarły w opinii świętości biskup chełmiński ks Konstanty Dominik. Jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w roku 1965. W miejscu, gdzie stał dom rodziny Dominików w roku 1990 odsłonięto pamiątkową tablicę. Z Gnieżdżewem związany był twórca tabakier i wyrobów z rogu Leon Bisewski, a obecnie mieszkają tu powszechnie znany na Kaszubach gawędziarz Józef Roszman, malująca obrazy na szkle Anna Basman i tworzący wiersze i pieśni w języku kaszubskim Jerzy Łysk.

Jadąc z Gnieżdżewa do Jastrzębiej Góry warto obejrzeć neobarokowy kościółek w ŁEBCZU pochodzący z lat 1929-30. W odległości 3 km od Łebcza w kierunku Jastrzębiej Góry leży STRZELNO. Po raz pierwszy wieś ta wzmiankowana była w roku 1325. Według żywych do końca XIX-tego wieku przekazów ustnych wieś została całkowicie spalona przez Szwedów w czasie "Potopu". Drugi, równie tragiczny, pożar miał miejsce w roku 1928, gdy ze wsi pozostały jedynie popioły. Tutejszy kościół, górujący nad wsią, pochodzi z roku 1831 Podobno parafia istniała tu już w XII-tym wieku. Na wyposażeniu kościoła znajdują się zakupione w XIX-tym wieku z oliwskich magazynów główny ołtarz ambona i obrazy świętych. Kropielnica stojąca przy wejściu to stara, gotycka chrzcielnica, pochodząca z dawnego kościoła. Opisując Strzelno koniecznie muszę wspomnieć o aktywności kulturalnej mieszkańców. Już przed wojną istniał tu znany chór i kapela złożona z ośmiu grajków Obecnie działa tu także teatr ludowy i zespół kolędniczy.

Półwysep helski

Jedyny w swoim rodzaju, długi na 34 km, waski pasek piaszczystego ladu, rozcinający morze, nie potrzebuje reklamy. Kto przyjechał tu jeden raz, zawsze będzie tu wracał. "Zatrzymane w czasie" rybackie miasteczka z niskimi domkami o czerwonych dachach, waskie uliczki poobsadzane głogami, to niepowtarzalny koloryt "Rebóków'

Hel

Hel to malutkie miasteczko z ponad 700-letnia historia, obecnie port rybacki i rozwijający się ośrodek turystyczny. Tak zwany Stary Hel, istniejący już w roku 1260, znajdował się około 1,5 km na zachód od obecnego miasta. Przejście na własność Gdańska spowodowało upadek miejscowości w XV-tym wieku. W okresie tym, ze względów podatkowych, mieszkańcy zaczęli osiedlać się "poza miastem" i w ten sposób powstał obecny Nowy Hel. Po rozbiorach nastąpił ostateczny upadek miasta i w 1872 roku Hel stracił prawa miejskie. Dopiero pod koniec XIX-tego wieku wieś zaczęła odżywać jako miejscowość letniskowa, w 1892 roku wybudowano port, a w 1899 Dom Zdrojowy. Po roku 1920 powstało tu duże kąpielisko morskie, wybudowano liczne pensjonaty, hotele i restauracje. Przez trzy sezony wypoczywał tu Stefan Żeromski. Jego powieść "Międzymorze" powstała w tutejszym pensjonacie "Polonia". W 1922 roku Hel połączony został linią kolejową z Puckiem. W roku 1930 zapadła decyzja o utworzeniu Rejonu Umocnionego Hel, który miał bronić Gdyni oraz całego polskiego wybrzeża. Decyzja ta zahamowała rozwój miasta jako ośrodka turystycznego. We wrześniu 1939 roku marynarze i żołnierze pod dowództwem Steyera i Unruga wsławili się bohaterską obroną miasta, trwającą do 2 października 1939 r. Oznaką wojskowego charakteru miasta jest punkt kontroli na rogatkach miasta. Obecnie Hel zaczyna odżywać jako miasto cywilne. Warto tu zobaczyć XV-wieczny kościół rybacki ś. Piotra i Pawła, będący obecnie siedzibą Muzeum Rybołówstwa, ul. Bulwar Nadmorski 2 (tel. 750-552). W Muzeum obejrzeć można wystawę etnograficzną łodzi i sprzętów rybackich z rejonu Zatoki Gdańskiej oraz południowego wybrzeża Bałtyku. Ponadto w ramach ekspozycji tematycznych prezentowane są dzieje Bałtyku, flora i fauna, warsztat szkutniczy, dzieje Helu oraz wystawa malarstwa marynistycznego. Ponad 21-metrowa dawna dzwonnica udostępniona jest obecnie jako punkt widokowy, z którego roztacza się wspaniała panorama portów; wojskowego i rybackiego, Zatoki Gdańskiej i Helu. Wartość architektoniczną posiadają szachulcowe domy rybackie na ul. Wiejskiej oraz latarnia morska z roku 1942 o wysokości 41,5 m, udostępniona w sezonie dla zwiedzajacych (ul. Bałtycka 3). W pobliżu latarni i plaży znajdują się stanowiska ogniowe z roku 1939. Interesującym obiektem jest niewielkie na razie fokarium przy stacji morskiej Uniwersytetu Gdańskiego. Znajduje się tam znaleziona na plaży foka. Poza sezonem żywiołowo reaguje na odwiedzających ją ludzi, usiłując wciągnąć ich do zabawy w rzucanie kawałków pociętego węża. Jeszcze w latach 30-tych i 40-tych foki oraz morświny (przypominają delfina) występowały masowo w wodach zatoki, a miejscowa ludność trudniła się ich połowem. Obecnie planowane jest odnowienie tych gatunków w oparciu o stację morską UG na Helu.

Chałupy

Są pierwszą miejscowością mijaną na Półwyspie i stanowią administracyjną dzielnicę Władysławowa. Niegdysiejszy raj dla naturystów stanowi obecnie mekkę miłośników windsurfingu. Początkiem miejscowości był dawny fort Władysławowo, wybudowany tutaj w XVII-tym wieku. Przy znajdującej się tu karczmie powstało osiedle rybackie, zwane dawniej, od popularnych tu nazwisk także Budziszewem lub Ceynową. W roku 1836 rozegrała się tu tragedia - dokonano samosądu nad pomówioną o czary wdowa po miejscowym rybaku. Ceynowina, bo takie nosiła nazwisko rzekoma czarownica nie pochodziła z Chałup, a ponadto, mimo braku męża, dobrze radziła sobie z domem i wychowaniem dorastających dzieci. Nie było to widocznie normalne, skoro wzbudziło podejrzenia części mieszkańców, należących do drugiej, "konkurencyjnej" maszoperii (istniejące dawniej dobrowolne zrzeszenia rybaków, wykonujacych wspólnie pracę i dzielących się dochodami). Choroba jednego z maszopów i nieudane połowy łososia zostały potraktowane jako sprawka Ceynowiny. Kobieta pod groźbami przyznała się do rzucenia uroku i próbowała go nawet odczynić. W związku z brakiem efektów wywieziono ja łodzią na zatokę i poddano "próbie wody". Unoszenie się obwinianej na wodzie (dzięki szerokim spódnicom i grubej odzieży) uznano za pomoc diabła i zabito ją wiosłami. Prowokator skazany został na karę dożywotniego więzienia. Potomkowie Ceynowiny mieszkają do dziś w Jastarni. Interesujaco o całym zdarzeniu opowiedział mi jej potomek, Juliusz Struck, prowadzący własne muzeum rybackie w Jastarni. Dzisiejsze Chałupy to przede wszystkim ośrodek turystyczny. Jako takich zabytków praktycznie tu nie ma. Orientacja we wsi nie nastręcza problemów, gdyż jedyną i główną ulicą jest droga Puck - Hel, nosząca nazwę ulicy Kaperskiej. Dzięki bezpiecznej, płytkiej zatoce, na której zawsze wieja wiatry, Chałupy stały się jednym z najlepszych miejsc do uprawiania windsurfingu w Europie. Znawcy tematu określają kategorię Chałup jako A0. W latach 80-tych popularności miejscowości przysporzyli naturyści i Zbigniew Wodecki ze swym przebojem "Chałupy welcome tu". Rokrocznie w drugiej połowie lipca odbywa się w Chałupach impreza "Kaszebszczi bóte pod żóglama" (Kaszubskie łodzie pod Żaglami), w czasie której podziwiać można stare łodzie rybackie oraz uczestniczyć w wielu "rybackich" konkursach.

Kuźnica

KUŹNICA podobnie jak Chałupy jest praktycznie ulicową "jednorzędówką", chociaż w centrum wsi oraz na wybudowaniach o nazwie Syberia, równolegle do głównej drogi Władysławowo-Hel, biegną jeszcze 2 uliczki. Pierwsza wzmianka o Kuźnicy, zwanej wówczas Kuschfeldt, pochodzi z roku 1570. Wówczas była to jedynie wyspa, zamieszkała przez jedną rodzinę. Późniejsze dokumenty wspominają o mieszkającym tu karczmarzu. W roku 1635 w pobliżu wybudowano niewielki fort wojenny Kazimierzowo. W XIX-tym wieku właśnie Kuźnica była największą wsią na Półwyspie. Z tego czasu pochodzi określenie Kuźnicy jako "Stolece Rebóków". Tutejszy kościół wybudowano w roku 1932, wzorując się na sanktuarium swarzewskim. Najdalej na wschód wysunięta dzielnica, zwana Syberią, w okresie ostatnich kilkunastu lat, w czasie zimowych sztormów, zalewana była już kilka razy wezbranymi wodami Zatoki Gdańskiej. Powodzie takie zdarzają się wówczas, gdy utrzymują się silne, wschodnie wiatry spiętrzające wodę w Zatoce. Sama powódź przebiega błyskawicznie. W ciągu kilku godzin poziom wody potrafi się podnieść o ponad metr. Między Kuźnicą, a Chałupami znajduje się najwęższe miejsce Półwyspu, liczące zaledwie 250 m szerokości. Ciekawostką przyrodniczą jest leżące w pobliżu Kuźnicy zagłębienie w Zatoce Puckiej. Posiada ono 7 m głębokości i nazywane jest Kuźnicką Jamą. Jadąc w kierunku Jastarni, 2.5 km za Kuźnicą mija się wydmę "Lubeck", nazwaną tak na pamiątkę miejsca utonięcia statku o tej samej nazwie. Wiózł on podobno różne trunki do Gdańska i rybacy jeszcze przez długi czas odwiedzali to miejsce.

Jastarnia

JASTARNIA - to chyba najpiękniejsza miejscowość Półwyspu. Obecna Jastarnia powstała z połączenia dwóch osad Jastarni (tak zwanej Jastarni Puckiej) i Boru (tak zwanej Jastarni Gdańskiej). Bór, należący do Gdańska od roku 1526 do rozbiorów, był osadą zamieszkałą przez protestancką ludność pochodzenia niemieckiego. Wówczas Bór rozwijał się dynamiczniej od sąsiedniej Jastarni. Z czasem proporcje się odwróciły, a ludność Boru przeszła na katolicyzm i uległa kaszubizacji. Do dziś jednak odróżnić można w języku kaszubskim dialekt jastarnicki od borowiackiego. Do anegdot przeszły psikusy i wzajemne złośliwości jakich nieskąpiły sobie obie społeczności.

W Jastarni warto zobaczyć piękny, neobarokowy kościół, wybudowany w okresie międzywojennym. Specyficzny nastrój kościoła związany jest z jego marynistycznym wystrojem. Uwagę zwraca ambona w kształcie łodzi na spienionych falach. Tutejsze organy, według kustosza katedry oliwskiej, z powodzeniem mogą konkurować z powszechnie znanymi organami oliwskimi. Funkcjonują tu także dwa rybackie muzea. Pierwsze z nich to "Chata rybacka", usytuowane w centrum Jastarni przy ul. Rynkowej 10. Jest to zachowana oryginalna chałupa rybacka z wyposażeniem z końca XIX-tego wieku. W ramach ekspozycji prezentowane są sprzęty rybackie stosowane na Półwyspie w okresie od XV-tego do połowy XX-tego wieku. Muzeum funkcjonuje pod patronatem tutejszego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Drugim, równie oryginalnym obiektem muzealnym jest prywatne Muzeum Rybackie Juliana Strucka przy ul. Mickiewicza 115. Obejrzeć można tutaj sprzęty rybackie oraz zrekonstruowaną izbę rybacką z początków XX-tego wieku. Na życzenie obejrzeć można także warsztat szkutniczy. Dawna granica między Borem a Jastarnią przebiegała w okolicach dzisiejszej ulicy Portowej. Spacerując po dawnym Borze warto dotrzeć w rejon ul Szkolnej i uI. Ceynowy, gdzie znajduje się wybudowana w roku 1873 kaplica św. Rozalii, patronki Boru. Według legendy borowianie zwrócili się pod jej opiekę w czasie ostatniej zarazy i choroba szybko minęła. Rokrocznie odbywa się procesja z.jastarnickiego kościoła do tej zabytkowej kapliczki.

Jurata

Leżąca na wschód od Jastarni JURATA jest miejscowościa wypoczynkową, powstałą w okresie międzywojennym jako luksusowe kąpielisko. W roku 1923 spółka akcyjna "Lasmet" wydzierżawiła od Lasów Państwowych 180 ha na 90 lat w celu urzadzenia luksusowego letniska. Prace rozpoczęto w roku 1928, a pierwsze 3-pokojowe domki letniskowe zaczęto sprzedawać w roku 1931. Wówczas powstały także istniejące do dziś pensjonaty "Lido", "Mrozik", "Bałtyk" i "Marina". Po wojnie wszystkie obiekty zostały upaństwowione. Dopiero w ostatnich latach część obiektów po długich bataliach została zwrócona prawowitym właścicielom. Poza sezonem Jurata jest prawie pusta. Pensjonaty i ośrodki wczasowe położone są w "lesie", a główną aleją spacerową jest promenada nad Zatoką oraz niewielkie molo. Latem można stąd wypłynąć w krótki rejs po zatoce "Pomeranką", starą, żaglową łodzią rybacką. Część ośrodków oferuje usługi o bardzo wysokim standardzie. Na użytek gości czynne są między innymi: basen, solarium, sauny, siłownie i "ośrodkowe" restauracje. Także tu znajduje się największy kompleks wypoczynkowy na Kaszubach. Jest nim Wojskowy Zespół Wypoczynkowy "Jantar".

Krokowa

Miejscowość położona ok.6km na południe od Karwi.Turystów przyciąga słynny zamek rodziny von Krokov, który pełni obecnie funkcje hotelu. Odbudowany przy współpracy polsko-niemieckiej. Z Pucka i Wejherowa autobusem jedzie się do Krokowej zaledwie pół godziny. Początki tej miejscowości sięgają wczesnego średniowiecza. W XIII-tym wieku Krokową wraz z sąsiednimi wsiami objął we władanie przybyły na Pomorze z Krzyżakami OIbracht Wickerode - protoplasta rodu Krokowskich - von Krockow. Jego potomkowie spolszczyli się, przyjmując nazwisko Krokowski i dzięki wiernej służbie królowi polskiemu stali się jedną z najznamienitszych, protestanckich rodzin Prus Królewskich. Zmierzch Rzeczpospolitej i protestanckie wyznanie Krokowskich przyczyniły się do stosunkowo szybkiej germanizacji rodu w XVIII-tym wieku. Pomimo tego, w XIX-tym wieku dwukrotnie dziedziczki dóbr krokowskich, poprzez zamążpójście (raz za Wejhera, drugi raz za Dąbrowskiego), doprowadzały do przejścia majątku w "polskie ręce". Działania władz pruskich udaremniły to jednak, poprzez przekazanie majątku niemieckiej linii rodziny spod Słupska. Przez długie siedem wieków kolejne pokolenia Krokowskich-Krockowów rozbudowywały i upiększały swą siedzibę-Pałac Krokowski. Tak działo się do 1945 roku. Po wojnie w pałacu gospodarzyła Stacja Hodowli Roślin. Nieremontowany przez ponad 40 lat obiekt popadł w ruinę. W roku 1990 władze gminy wraz z ostatnim z żyjacych Krockowów - grafem Albrechtem von Krockow zainicjowały działalność Fundacji "Europejskie Spotkania-Kaszubskie Centrum Kultury Krokowa", której celem była między innymi renowacja Pałacu i otaczającego go parku, stanowiącego przed wojną unikatowy na Kaszubach ogród botaniczny z wieloma egzotycznymi drzewami i krzewami. Dzisiaj w gruntownie odremontowanym Pałacu mieści się, poza siedzibą Fundacji, także hotel, restauracja oraz małe muzeum regionalne. Wszystko to, wraz z odnowionym i zagospodarowanym parkiem, nie odbiega od przyjętych w Zachodniej Europie standardów. Pałac udostępniony jest dla zwiedzajacych tylko częściowo, za to do woli można chodzić i odpoczywać w otaczającym pałac parku. W okresie letnim w niedzielne popołudnia na pałacowym dziedzińcu przygrywa orkiestra. W centrum Krokowej godny obejrzenia jest również neogotycki, pochodzący z połowy XIX-tego wieku, poluterański kościół z charakterystycznymi dwoma wieżami, sprawiającymi w pierwszej chwili wrażenie zamkowych baszt. Przy drodze z Krokowej do Pucka znajduje się duża, choć nieco zaniedbana, wieś SŁAWOSZYNO, o której wzmiankowano już w roku 1376. Od roku 1432 było własnością klasztoru w Żarnowcu. Tu w roku 1817 urodził się w rodzinie miejscowego kowala twórca regionalizmu kaszubskiego i prekursor ożywienia kulturalnego Kaszubów, doktor Florian Ceynowa. W odległości 5 km od Krokowej znajduje się zaś niewielki majątek rodziny Grassów - KŁANINO. Niewielki, eklektyczny pałacyk usytuowany w parku wybudowano w połowie XVIII-tego wieku, nadając mu obecne kształty w trzeciej ćwierci XIX-tego wieku. Nie zniszczony w czasie wojny stał się siedzibą Technikum Rolniczego. Szczególnie cenne wyposażenie - XVIII-wieczna klatka schodowa, kominek z roku 1604, plafon ze stropu w sieni oraz dawne gdańskie meble, zostały wywiezione w roku 1975 do Gdańska jako wyposażenie odnowionej kamienicy przy ul. Długiej. Obecnie w pałacu mieści się zakładowy ośrodek wypoczynkowy jednej ze śląskich kopalń.

Puck

Miasto to leży w odległości 40 km od Gdyni i 30 km od Wejherowa. Puck jest starym miastem portowym. W XIII-tym wieku stał się siedzibą kasztelanii, a po otrzymaniu praw miejskich w roku 1348 został ufortyfikowany i wybudowano w nim zamek. W okresie wojny trzynastoletniej Puck został oddany w zastaw Gdańskowi, a w roku 1457 Gdańszczanie przekazali go na trzy lata w ręce szwedzkiego króla Karola Knutsona, wygnanego z ojczyzny. Po roku 1466 Puck stał się siedzibą starostwa, a od 1567 roku stanowił główny port nowopowstałej floty kaperskiej. W czasie "potopu" jako jedyne pomorskie miasto (prócz Gdańska) oparł się szwedzkiemu najeźdźcy. Ciekawostką jest, że od strony zatoki miasta Puck i Gdańsk osłaniane były od czerwca 1656 roku przez eskadrę 42 okrętów holenderskich, do których we wrześniu dolączyło 10 okrętów duńskich. Dania i Holandia były wówczas głównymi odbiorcami zboża z Gdańska, a wysłane okręty broniły przede wszystkim ich interesów kupieckich. Po wojnie nastąpiła długotrwała stagnacja i upadek miasta. Na początku XIX-tego wieku dokonano rozbiórki zamku oraz fortyfikacji miejskich. Po odzyskaniu przez Polskę Pomorza w roku 1920 w Pucku odbyły się uroczyste zaślubiny Polski z morzem. Na pamiątkę tego wydarzenia w porcie ustawiono słup "zaślubinowy", który można oglądać do dzisiaj. Postępujące zamulanie toru wodnego i wybudowanie w latach 20-tych kolei na Hel oraz walory krajobrazowe zadecydowały o rozwoju Pucka jako ośrodka turystycznego.

Na zwiedzanie Pucka trzeba przeznaczyć co najmniej 2 godziny. Z dworców PKP i PKS do centrum dojść można ulicą Dworcową i dalej ul. Morskiego Dywizjonu Lotniczego oraz 10 Lutego. Samochód można pozostawić na jednym z wielu parkingów usytuowanych w centrum miasta - min. przy ulicach Nowy Świat,1 Maja, 12 Marca, Wałowej i Młyńskiej. Zachowanie czytelnego, średniowiecznego układu ulic w centrum oraz zwarta zabudowa ułatwiają poruszanie się po mieście. Odległość od dworca PKP i PKS do centralnie usytuowanego rynku wynosi około 800 m. Interesujący jest przede wszystkim obszar Starego Miasta, ograniczony Zatoką oraz ulicami: Lipową, Nowy Świat, Morskiego Dywizjonu Lotniczego i Młyńską. Przy Starym Rynku - obecnie pl. Wolności - zlokalizowany jest dawny Ratusz, wybudowany w 1865 roku, oraz szereg urokliwych kamieniczek mieszczańskich z XVIII-tego i początku XIX-tego wieku. W sezonie przy północnej pierzei rynku ustawiona jest olbrzymia scena, na której odbywają się imprezy kulturalne. Przy placu Wolności znajduje się jeden z budynków Muzeum Ziemi Puckiej, w którym mieści się sklep z antykami oraz dwie sale wystawowe ze stałą ekspozycją archeologiczną dotyczaca historii Ziemi Puckiej i wystawami czasowymi. Dosłownie kilka kroków od rynku, przy ulicy Morskiej, prowadzącej do portu, zlokalizowany jest najciekawszy zabytkowy obiekt Pucka - Kościół ś.ś. Piotra i Pawła, zwany powszechnie farą. Początki świątyni sięgaja Xlll-tego wieku. Obecny, murowany kościół powstał u schyłku XIV-tego wieku. We wnętrzu kościoła znajdują się między innymi: gotycka kaplica chrzcielna, XVI-wieczna kaplica Wejherów oraz interesujące obrazy fundatorów. Dwukondygnacyjny ołtarz główny pochodzi z drugiej połowy XVIII-tego wieku. Po zwiedzeniu kościoła warto udać się do pobliskiego portu. W budynkach przyportowych można zwiedzić małe Muzeum Rybackie im. A.Budzisza, a przy wyjściu z portu, po prawej stronie basenu portowego, obejrzeć możemy pamiatkowy Słup Zaślubinowy ustawiony na pamiątkę zaślubin Polski z morzem dokonanych przez gen. Hallera w dniu 10.02.1920. Trudno sobie wyobrazić obecnie morskie tradycje Pucka, patrząc na niewielki basen portowy przeznaczony jedynie dla 15 łodzi rybackich. Dawną dzielnicę portową, zwaną Korabnym, pochłonęło morze, a jedyną jej pozostałością jest istniejąca przystań wraz z zabudowaniami rybackimi. Mijając Harcerski Ośrodek Morski dotrzeć możemy do pobliskiego mola oraz niewielkiego portu jachtowego. Przy ulicy Wałowej, we wzniesionym około 1757 roku Szpitaliku Miejskim znajduje się siedziba główna Muzeum Ziemi Puckiej, prezentującego bogate zbiory etnograficzne z terenu ziemi puckiej. Obok XIX-wieczna kuźnia z zachowanym wyposażeniem. W sklepiku znajdującym się w budynku muzeum można kupić wyroby rękodzieła ludowego i publikacje kaszubskie. Z kolei ulicą 1 Maja dojść można do parku miejskiego, kąpieliska z molem i obiektów sportowych OW "Delfin".

Żarnowiec

Żarnowiec to wieś położona 4 km na zachód od Krokowej, nad północnowschodnim krańcem Jeziora Żarnowieckiego. Obecna wioska była niegdyś centrum olbrzymich posiadłości klasztoru cysterek (początkowo cystersów) i benedyktynek (od roku 1589). Ufundowany został on przez księcia Subisława około roku 1215. Dzięki kolejnym nadaniom i darowiznom do roku 1834, gdy nastąpiła sekularyzacja (zlikwidowanie) klasztoru, obejmował on obszar ponad 5.000 ha. Dzięki położeniu na uboczu głównych szlaków lądowych, na granicach Rzeczypospolitej, klasztor i wieś uniknęły zniszczeń wojennych i do dzisiaj prezentują w całej okazałości swoje wielkie dziedzictwo. Murowana, majestatyczna bryła kościoła pochodzi z XIII-tego wieku. Do cennego wyposażenia zaliczaja się pochodzące z I połowy XV-tego wieku figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem oraz św. Katarzyny, główny ołtarz i reszta wyposażenia z XVII-tego i XVIII-tego wieku. Do klasztoru (obecnie benedyktynek) prowadzą z kościoła drzwiczki pod chórem. Krużganki z ceglaną posadzką obiegają czworoboczny wirydarz (dziedziniec). W skarbcu poklasztornym zgromadzono wiele bezcennych dzieł sztuki. Obecnie nie jest on jednak udostępniony dla turystów. Na zwiedzanie klasztoru potrzeba około 20 minut. W Żarnowcu brak bazy gastronomicznej - posiłek spożyć można po powrocie do Krokowej lub w, leżącej za Jeziorem Żarnowieckim, miejscowości Wierzchucino (nie polecamy jednak tamtejszej restauracji). Na przeciwległym brzegu jeziora, u jego krańca, wzdłuż brzegu rozciąga się niewielka wioska NADOLE. W miejscowym mini skansenie obejrzeć można XIX-wieczne budynki gospodarcze oraz chatę gbura. Nadole to także zaplecze budowanej z rozmachem Elektrowni Jądrowej Żarnowiec, której pozostałością jest monumentalny hotel "Nowy" oraz Ośrodek Rekreacyjno-Campingowy "Cztery Wiatry", z przystanią i obiektami sportowymi. Ciekawostką jest figurka w drzewie, usytuowana w centrum Nadola. Drzewo to zostało złamane przez wywrotkę wiozacą materiał budowlany do elektrowni. Zostało później podniesione, a spróchniałe wnętrze wyczyszczono i wypełniono betonem. Usytuowaną w dziupli figurę Chrystusa ustawiono na poprzednie miejsce. Następnej wiosny drzewo wypuściło listki i do dziś pięknie rośnie. Około 2 km od Nadola usytuowana jest pochodząca z końca lat 70-tych Elektrownia Szczytowo-Pompowa w CZYMANOWIE. Na pobliskim wzgórzu, na miejscu wsi Kolkowo wybudowano zbiornik retencjonujący wodę dla elektrowni. Mieści się tu 13 mln m3 wody. Dwukrotnie w ciągu dnia 3 mln m3 wody przepływa pomiędzy elektrownią a zbiornikiem, rurami o średnicy 7m. Warto się tu zatrzymać i wejść na koronę zbiornika, skąd roztacza się wspaniała panorama Jeziora Żarnowieckiego. Jako jedno z nielicznych tak dużych jezior nie jest ono objęte strefą ciszy i można tu uprawiać sporty motorowodne. Położenie w otoczeniu wysokich wzgórz morenowych i bliskość morza sprawiają, że zawsze wieją tu z różnych kierunków wiatry o sile nieznacznie mniejszej niż nad morzem. Okolo 1/3 obszaru jeziora jest stosunkowo płytkie i stwarza doskonałe warunki do uprawiania windsurfingu, a dzięki znacznej powierzchni można "pomieścić" na nim jednocześnie fanatyków żagli i motorów.

Wędrując drogami i bezdrożami wokół Jeziora Żarnowieckiego, warto zajrzeć także do leżącego 2 km od Brzyna pałacyku w PRUSIEWIE. Była siedziba Hodowli Zarodowej, jest dość dobrze utrzymana, a każdego zachwyci prawie nie zniszczony park przydworski. Niedaleko pałacu znajduje się dobrze zachowana, XIX-wieczna gorzelnia. Przy północno-zachodnim krańcu Jeziora Żarnowieckiego leży duża wieś WIERZCHUCINO, należąca przed wojną do Niemiec. Mieszkająca tu przed wojną ludność nie została wysiedlona do Niemiec i do dziś silne są tu proniemieckie sympatie. Przyczyniły się one do odnowienia starego cmentarza i pomnika poległych (Gedankstein) w czasie I wojny światowej mieszkańców wsi (1 km za wsią w kierunku Słuchowa). Jest to ewenement w skali całych Kaszub, gdyż istniejące w innych wsiach pomniki, pomimo znajdujących się na nich polsko i kaszubsko brzmiących nazwisk, zostały bezmyślnie zniszczone w latach 60-tych. Przy wyjeździe ze wsi znajduje się niszczejący zbór ewangelicki z końca XIX-wieku.

Od wschodniej strony Jez. Żarnowieckie otaczają wysokie, morenowe wzgórza z najwyższym wzniesieniem (95 m n.p.m.) zwanym Zamkową Górą. Na tym pięknym, widokowym miejscu około 1000 lat temu istniał jeden z ważniejszych grodów Pomorza Gdańskiego, o domniemanej nazwie Sobieńczyce (podobnie jak istniejąca nie opodal wieś). Prawdopodobnie po zajęciu Pomorza przez Polan i powstaniu konkurencyjnych ośrodków osadniczych w Pucku i Białogardzie (koło Lęborka) drewniany gród został napadnięty i doszczętnie spalony. Hipotezę tą potwierdziły wykonane tu badania wykopaliskowe. Kaszubskie podania wyjaśniają zniknięcie grodu w inny sposób. Dumna księżniczka mieszkająca tu przed wiekami ukarana została za swoją pychę i wraz z zamkiem zapadła się pod ziemię. Podobno do dziś, w jesienne, księżycowe noce spotkać można tam sunącą bezszelestnie nad ziemia, białą karocę z ową panią i woźnicą.

Dębki

Nad morzem istnieją dwa rozwijające się kąpieliska. Pierwsze z nich to DĘBKI, leżące u ujścia Piaśnicy. Przez wieki były maleńką rybacką osadą podległą klasztorowi w Żarnowcu, zamieszkałą przez kilka rodzin. Od nazwiska jednej z nich - Dębek - urobiono nazwę tej miejscowości. W roku 1919, siedem miesięcy przed wkroczeniem wojsk polskich na teren Pomorza, u ujścia Piaśnicy wkopano granitowy słup graniczny z napisem Deutschland - Polska. Już przed wojną Dębki stały się uznanym letniskiem. W sezonie jest tu więcej ludzi niż na sopockim deptaku. Ale za to po sezonie spotyka się na codzień tylko przyrodę, której towarzyszy nieustający szum morza. Jedynym zabytkowym obiektem jest bardzo piękny drewniany kościółek i ośrodek rekolekcyjny ks.ks. Zmartwychwstańców wybudowany w roku 1935. Wartość artystyczna posiadają także niektóre prywatne domy letniskowe, z których na uwagę zasługuje dawna checz rybacka (nr 24) oraz opustoszały dworek wybudowany w latach 30-tych przez poznańskiego naukowca, prof. Wrzoska, usytuowany w pobliżu ujścia Piaśnicy. Jest ona jedyną z większych kaszubskich rzek, której koryta nie objęto betonowymi opaskami przy ujściu do morza. Zależnie od kierunku i siły wiatru samo ujście przesuwa się wzdłuż brzegu do 50-ciu metrów z zachodu na wschód, a w czasie sztormów morska woda przez Piaśnicę wlewa się na położone za przybrzeżnymi wydmami łąki, zatapiając równocześnie okoliczny las. Na zachód od ujścia Piaśnicy znajduje się plaża dla naturystów.

Przy drodze łączącej Dębki z Krokową, około 1 km na północny wschód od miejscowości ODARGOWO, znajduje się olbrzymi (3,5 m wysokości i 20 m obwodu) głaz narzutowy, zwany Diabelskim Kamieniem. Leży on na stoku morenowego wzniesienia pokrytego lasem. Inną nazwą kamienia jest "Stojący". W XIX-tym wieku odłamano znaczną jego część i użyto do budowy pobliskiej drogi. Według legendy kamieniem tym diabeł zamierzał zniszczyć klasztor w Żarnowcu, lecz przeszkodziły mu miejscowe koguty zwiastujące początek dnia. Na kamieniu dostrzec można do dziś 5 zagłębień będacych podobno śladami diabelskiego chwytu kamienia. Z Odargowem związane są również współczesne wydarzenia. Turystę zastanawiać mogą nie spotykane gdzie indziej, nowoczesne wysokie zabudowania gospodarcze, stylizowane na budownictwo szachulcowe o niebieskich dachach, które z daleka rzucają się w oczy. Tu właśnie mieszkają przesiedleni w początkach lat 80-tych mieszkańcy Kartoszyna - wsi, na której gruntach rozpoczęto budowę Elektrowni Jądrowej Żarnowiec.

Drugim letniskiem - mniej znanym i dzięki temu spokojniejszym - jest BIAŁOGÓRA, leżąca na skraju Wierzchucińskich Błot, w odległości 6 km na zachód od ujścia Piaśnicy. W roku 1627 na wysokości Białogóry rozegrała się bitwa morska pomiędzy Szwecją a Polską. Pomimo znaczącej przewagi Szwedów polskie okręty ostrzelały wroga i przy użyciu granatów zniszczyły działo na jednym z okrętów. Miejscowość ta ożywa w sezonie. Działa tu kilka pól namiotowych, ośrodków kolonijnych i prywatnych pensjonatów. Od kilku lat Białogóra słynie także dzięki stadninie koni. Interesujacym miejscem są źródliska Roztoki, położone koło leśniczówki Górczyn, wśród niewielkich, przypominających wydmy pagórków (przy drodze kierunkowskaz "Punkt Czerpania Wody"). Na południe od Białogóry, na tzw. Wierzchucińskich Błotach, znajduje się duży rezerwat florystyczno-torfowiskowy, chroniący fragmenty nadmorskiego boru bagiennego z reliktami roślinności typowej dla zbiorowisk atlantyckich. Występują tu także 3 gatunki owadożernych rosiczek.

Władysławowo

To niezwykle atrakcyjne miasto leży u nasady Półwyspu Helskiego. Jest ono też najdłuższym miastem Kaszub. Poszczególne miejscowości Karwia, Ostrowo, Jastrzębia Góra, Chłapowo, Chałupy, administracyjnie są dzielnicami Władysławowa. Prawa miejskie Władysławowo uzyskało w roku 1963. Jako wioska o nazwie: Wielka Wieś funkcjonowało do roku 1953. W latach 20-tych obok istniejącej wsi z inicjatywy gen. Hallera powstało kąpielisko Hallerowo, a tuż przed wojną uruchomiono port rybacki, pod nazwą "Władysławowo" (w nawiązaniu do nazwy XVII-wiecznego portu wojennego króla Władysława IV, położonego pomiędzy Chałupami, a Kuźnicą). Przyjeżdżając od strony Pucka mija się po prawej stronie rozłożoną nad "końcem" Zatoki Puckiej dawną rybacką osadę, zwaną Szotlandem. Dworce PKP i PKS usytuowane są w centrum miasta. Szeroka, prostopadła do linii kolejowej, ul. gen Hallera oddziela leżące po prawej stronie osiedle Tysiąclecia i Szotland, od Hallerowa i dalszego Cetniewa. Dojazd z Trójmiasta do Władysławowa zajmuje samochodem około 1 godziny. Na zwiedzanie WŁADYSŁAWOWA najlepiej przeznaczyć kilka godzin. Około 1,5 godziny zajmie obejrzenie najciekawszych miejsc w samym Władysławowie. Tyle samo czasu warto poświęcić na odwiedzenie Wąwozu Chłapowskiego, Rozewia i Jastrzębiej Góry. We Władysławowie zwiedzanie najlepiej jest zacząć od Domu Rybaka, leżącego na końcu ul. gen. Hallera. Jest on typowym, monumentalnym budynkiem ery socrealizmu, powstałym w roku 1954. Wieża Domu Rybaka często bywa przez turystów mylona z wieżą kościelną. Jest to świetny punkt orientacyjny i widokowy. Idąc obok Domu Rybaka w kierunku morza, dojść możemy do pełnomorskiego portu rybackiego, który także można zwiedzić. Jedynie dla wycieczek konieczne jest wcześniejsze telefoniczne zgłoszenie w biurze portu i uzyskanie przepustek. W porcie organizowane są między innymi rejsy w morze kutrem rybackim. Tu kupić można świeże ryby. Na pobliskich łąkach w roku 1995 ustawiony był duży namiot, w którym odbywały się różnorodne imprezy rozrywkowe i dyskoteki. Leżące między szosą do Helu, a krańcem Zatoki Puckiej Słone Łąki są rezerwatem roślin słonofilnych. Tu zatoka ma niewielką głębokość i w upalne lata woda nagrzewa się do temperatury 30oC. W pobliżu dworca kolejowego, za przejazdem kolejowym przy ul Morskiej, w tzw. Hallerówce, mieści się izba pamięci gen Hallera oraz muzeum przyrodnicze Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Kolejnym godnym uwagi obiektem jest leżący przy ul Żeromskiego Kościół Wniebowzięcia NMP. Uchodzi on za perłę architektury lat 60-tych, o interesującej bryle i witrażach, uznawanych za jedne z ciekawszych na świecie. Warto zwrócić uwagę na prezbiterium - będące neogotyckakaplicą z lat 30-tych, później włączoną do nowobudowanego kościoła. Władysławowo to także znany ośrodek rybołówstwa bałtyckiego i przetwórstwa ryb. Warto wpaść do jednej z licznych restauracji i barów na "świeżą rybkę". Głównymi alejami spacerowymi są: ul. gen. Hallera, ul Żeromskiego, ul. Morska oraz alejki wzdłuż plaży na zachód od portu w kierunku Cetniewa. Na północnyzachód od dworca, przy ul. Żwirowej znajdują się dwie wielkie, nieczynne kopalnie żwiru. Ciekawostką jest fakt, że żwir z tych kopalni używany był do budowy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Tragarze wozili go taczkami na pobliski dworzec. Obecnie rozważane jest zagospodarowanie tego obszaru poprzez budowę amfiteatrów. W leżącym na zachód od Hallerowa Cetniewie zlokalizowany jest Centralny Ośrodek Sportowy, wykorzystywany jako centrum przygotowań olimpijskich. W odległości ok. 3 km na zachód od centrum Władysławowa leży CHŁAPOWO. Ta niewielka wieś letniskowa usytuowana jest na wysokim, klifowym brzegu przy drodze do Jastrzębiej Góry i Karwi, nie opodal malowniczego Wąwozu Chłapowskiego, zwanego po kaszubsku "Rudnikiem". Warto zatrzymać się tutaj i zejść wąwozem ok 250 metrów do plaży. Zbocza parowu porośnięte są kwitnącym na żółto żarnowcem, smukłymi jałowcami oraz zaroślami rokitnika i zdziczałych drzewek owocowych. Przepiękny widok wysokiego klifowego brzegu, zwieńczonego na zachodzie latarnią w Rozewiu, będzie nagrodą za trudy wędrówki. Na plaży stoją łodzie tutejszych rybaków. W czasach socjalizmu kilkakrotnie namawiano ich do porzucenia przybrzeżnego "rybaczenia" i przeniesienia się na pełnomorskie kutry do "Szkunera". Rybacy jednak, pomimo konieczności transportowania ryb do domostw usytuowanych na szczycie klifu, pozostali wierni tradycji ojców i nadal łowią na wodach przybrzeżnych. W centrum wsi znajduje się wybudowana w końcu XVIII-tego wieku przydrożna kapliczka. Za Chłapowem, po minięciu terenów wojskowych, już na przedmieściach Jastrzębiej Góry, leży ROZEWIE, najdalej na północ wysunięty skrawek Polski. Miejsce to rozsławiła zbudowana w roku 1821 latarnia morska. W roku 1978 wieża została podwyższona o 8 m. W budynku latarni mieści się stała ekspozycja muzealna, poświęcona latarnictwu. Latarnia udostępniona jest do zwiedzania przez cały rok. Obok znajduje się parking i czynny w lecie punkt małej gastronomii. Z Rozewiem związana jest postać Stefana Żeromskiego, którego popiersie usytuowane jest na skwerze przy latarni. Po zwiedzeniu latarni zachęcamy do zejścia stromymi schodami na leżący 60 m poniżej latarni brzeg morski.Niesamowite wrażenie sprawia bukowy las porastający zbocze klifu, a zwłaszcza panujący w nim mrok, który tworzy silny kontrast z jasnością placu przy latarni. Rosnące tu drzewa przysłaniają widok z balkonu latarni, ale ze względu na ich wiek (ponad 160 lat) nie przycina się ich. Istniejacy u podnóża klifu falochron wybudowany został w końcu XIX-tego wieku, a kamienie, którymi pokryta jest plaża oraz dno morskie, zwiezione zostały tutaj w okresie międzywojennym w celu dodatkowej ochrony brzegu.

Z Rozewia pieszo dojść możemy do JASTRZĘBIEJ GÓRY (ok. 2 km). Dawne pustkowie, zwane po kaszubsku "Pólica", po raz pierwszy wzmiankowane było w roku 1848. W latach 20-tych zaczęło rozwijać się jako wieś letniskowa. Obecnie jest jednym z najbardziej znanych kąpielisk morskich. Położona na przepięknym klifowym brzegu (67 m n.p.m.) posiada rozległą bazę noclegową i gastronomiczną. Latem rokrocznie ściagają tu tysiące turystów. Brak tutaj zabytkowych obiektów - warto jednak dotrzeć do maleńkiej kaplicy Księży Jezuitów przy ul. Kaszubskiej oraz słynnego Lisiego Jaru - miejsca lądowania króla Zygmunta III Wazy po nieudanej wyprawie do Szwecji. Koło szosy, na wysokości Lisiego Jaru, dawny jego właściciel, hr. Aleksander de Rosset wystawił obelisk upamiętniający to wydarzenie. Niegdyś wąwóz ten miał około 10 kilometrów długości, ale niszcząca działalność morza pochłonęła znaczną jego część. Co roku w okresie zimy woda zabiera około dwóch metrów lądu. Wzdłuż górnej krawędzi klifu prowadzi malownicza alejka spacerowa. Na wysokości promenady Światowida obejrzeć można pozostałość windy wożącej dawniej wczasowiczów na położoną niżej plażę. Obiekt ten wybudowano w okresie przedwojennym, a zniszczeniu uległ na poczatku lat 70-tych.

Około 3,5 km na zachód od Jastrzębiej Góry znajduje się OSTROWO. Wieś położona jest za płynącą równolegle do brzegu rzeką Czarną Wdą, w odległości około 1 km od brzegu morskiego, na niedużym wzniesieniu zwanym Kępą Ostrowska. Sama nazwa wiąże się z "wyspowym" położeniem tej osady wśród rozległych Karwieńskich i Bielawskich Błot, zalewanych w przeszłości przez morze Dawniej wśród łąk na zachód od wsi istniało nieduże jezioro Ostrowskie, o które mieszkańcy przez lata procesowali się z sąsiednią osadą - Karwieńskimi Błotami. Będąc w Ostrowie warto obejrzeć zabytkową XIX-wieczną checz krytą słomą (ul. Zabytkowa 23 a).

Bardzo interesujące są dzieje KARWIEŃSKICH BŁOT. W roku 1599 celem osuszenia rozległych mokradeł starosta pucki osadził tu Holendrów. Osadnicy przez stulecia zachowali odrębne wyznanie i język - dlatego do dziś teren ten bywa nazywany przez Kaszubów Olendrami. Wieś składa się z dwóch równoległych rzędów domów i, jak mówią urbaniści, jest przykładem niespotykanego na Kaszubach systemu budownictwa zwanego dwurzędówką bagienną. Do dziś zachowało się trochę XIX-wiecznych szkieletowych budynków (szczególnie w "ll rzędzie"). Na uwagę zasługuje dom nr 13. Niestety w ostatnich latach, niekontrolowane budownictwo letniskowe oszpeciło tą malowniczą wieś.

 

 

ŹRÓDŁO: WWW.KARWIA.PRV.PL